Kliknij by zobaczyć nasz fanpage na facebooku.

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Rybniku

Wejście do biuletynu informacji publicznej

motto - To co najważniejsze to uśmiech dziecka

ZADZWOŃ DO NAS
32 422-39-35
32 423-17-55

LUB NAPISZ

O terapii behawioralnej słów kilka...

autor: mgr Weronika Jabłonka

Terapia behawioralna wywodzi się z dyscypliny naukowej zwanej Stosowaną Analizą Zachowania. Zajmuje się praktycznym korzystaniem z procedur pochodzących z praw uczenia się i potwierdzeniem, że właśnie te strategie wywołują zadowalające zmiany w zachowaniu społecznie istotnym. Korzenie sięgają do końca lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Za głównych naukowców zajmujących się prawami uczenia uznaje się...

Edwarda Thorndike'a i Burrhusa Skinnera. Thorndike'a sformułował tzw. prawo efektu mówiące o tym, iż nagrodzone zachowanie będzie się pojawiało częściej, a jeśli po danym zachowaniu nastąpi uczucie dyskomfortu, to prawdopodobieństwo wystąpienia zachowania w podobnych warunkach w przyszłości zmniejszy się.

Skinner zmodyfikował prawo Thorndike'a - w zależności od rodzaju wzmocnienia mogą pojawić się określone zmiany w zachowaniu. Inaczej mówiąc, w zależności od rodzaju bodźca następującego po zachowaniu (czyli w zależności od tego, czy po zachowaniu nastąpi nagroda czy kara) zachowanie będzie pojawiało się częściej lub rzadziej. W trakcie uczenia się dochodzi do silnego połączenia zachowania z konsekwencjami. Jeśli po zachowaniu pojawi się coś, co zwiększy jego częstotliwość w przyszłości, nazwiemy to wzmocnieniem (które może być dodaniem czegoś, np. interesująca zabawka – wtedy nazywa się to wzmocnieniem pozytywnym, lub usunięciem czegoś nieprzyjemnego, jak hałas - wzmocnieniem negatywnym). Jeśli częstotliwość zachowania zmniejszy się, wówczas nazwiemy to karą (karą może być dodanie czegoś nieprzyjemnego, np. dodatkowe naczynia do zmywania – nazwiemy to karą pozytywną; bądź usunięcie przyjemnego, jak wyłączenie telewizora podczas oglądania ciekawego filmu – jest to kara negatywna). Terapia behawioralna wykorzystuje tę zależność między zachowaniem a konsekwencjami w sposób ustrukturyzowany. Dąży do tego, by coraz większe znaczenie, czyli wzmocnieniem, był dla dziecka kontakt z drugą osobą, dlatego też każdą nagrodę dobrze jest łączyć ze wzmocnieniem społecznym (pochwałą, przebywaniem z drugą osobą podczas atrakcyjnej dla dziecka aktywności). Wraz z rozwojem dziecka nakierowuje się jego zachowanie na to, by było ono wzmacniane przez naturalne konsekwencje. Na zachowanie wpływają zatem jego skutki w środowisku, ale też aktualne cechy tegoż środowiska i motywacja (są to tzw. bodźce różnicujące).
Terapia behawioralna jest jedną z metod pracy, którą wykorzystuje się do pracy z osobami z autyzmem, ale też z innymi zaburzeniami (np. zaburzeniami zachowania, z uzależnieniami itp.) oraz ma zastosowanie również w biznesie, terapii rodzin, w szkolnictwie i wychowaniu, w rehabilitacji i psychologii sportu itd. Zauważono, iż ma szeroki zakres oddziaływania-niezależnie od postawionej diagnozy (a ta często ciągnie się latami) można wprowadzać metody terapii behawioralnej do pracy np. z dzieckiem z podejrzeniem autyzmu. Behawiorysta bowiem nie koncentruje się tyle na diagnozie czy etiologii zaburzenia, co na konkretnych zachowaniach, które są lub nie są funkcjonalne i na które można oddziaływać w taki sposób, by wspierać rozwój osoby. Dodatkowo obejmuje całość funkcjonowania: od rozwoju społecznego, poprzez poznawczy, komunikację, rozwój motoryczny.
Ogólnie można powiedzieć, że celem terapii behawioralnej jest doprowadzenie dziecka do takiego funkcjonowania w otaczającym je świecie, by potrafiło nawiązywać i utrzymywać relacje z innymi osobami (a co za tym idzie-komunikować w sposób zrozumiały dla otoczenia swoje uczucia, potrzeby, przemyślenia i odczytywać je u innych osób) oraz by osiągało sukcesy w szkole. Mówi się wtedy o rozwijaniu zachowań deficytowych. Z nauką tych umiejętności wiąże się również redukowanie zachowań, które utrudniają bądź wręcz uniemożliwiają uczenie się i korzystanie z życia społecznego lub są zagrożeniem dla danej osoby lub jej otoczenia (są to tzw. zachowania niepożądane, trudne). Terapia behawioralna dąży do tego, by osiągnięte umiejętności zgeneralizować i utrzymać w czasie, czyli by wyuczone zachowanie dziecka rozszerzyć na inne zachowanie w obrębie różnych sfer i by trwało ono mimo zaprzestania interwencji terapeutycznej. Każde dziecko ma wyznaczone cele swojej terapii w sposób indywidualny. Cele muszą być tak sformułowane, aby dziecko osiągało sukces podczas uczenia się ich. Np. jeśli dane zachowanie jest bardzo trudne (zawiązanie sznurowadeł), należy rozpisać je na mniejsze cele (na osiąganie poszczególnych umiejętności, na które owo zawiązywanie sznurowadeł się składa) tak, aby dziecko mogło osiągnąć oczekiwany cel i otrzymać wzmocnienie. Uczenie się przebiega zgodnie ze schematem i wykorzystuje się w tym procesie wzmocnienia i podpowiedzi.
Zapewne szukając informacji o terapii behawioralnej napotyka się na liczne wypowiedzi, które sugerują wiele wad: niską efektywność terapii, wysokie koszta, manipulowanie osobą, wyuczanie umiejętności i brak miejsca na spontaniczność, formę przekupywania i inne. Myślę, że większość z tych argumentów wynika ze słabej znajomości podstaw teoretycznych i praktycznych, upraszczania pewnych zjawisk czy sytuacji, trudnych doświadczeń wynikających z kontaktu z osobami prowadzących tzw. terapię behawioralną, a posiadających niskie kompetencje. Najczęstszym i najpoważniejszym zarzutem wobec tej terapii jest przedmiotowe podejście do dziecka. Właśnie ze względu na to, iż osoba terapeuty ma kontrolę nad zachowaniem, Towarzystwo Analizy Behawioralnej (ABA) opracowało kodeks praw klienta uczestniczącego w procesie terapii metodą behawioralną. Również podczas szkoleń i studiów z zakresu terapii behawioralnej nieodłączną częścią są zagadnienia etyczne. Niemniej, jak w każdej dziedzinie, znajdą się osoby, które będą wykorzystywać umiejętności do niecnych celów, zatem nie jest to wada jedynie terapii behawioralnej. Innym zarzutem, z którym często się spotykam, jest rezygnowanie ze spontaniczności i zdolności twórczych dziecka; wyucza się je pewnych umiejętności i dziecko zachowuje się niczym automat. Niestety zdarza się, że dziecko nie osiąga takiego poziomu rozwoju, w którym np. samodzielnie wybiera aktywności czy moduluje ton swoich wypowiedzi. Zależy to jednak nie tyle od metod stosowanych w terapii behawioralnej, co od możliwości dziecka - np. im niższy potencjał intelektualny, tym trudniej osiągnąć takie bądź podobne rezultaty, jak u dzieci zdrowo rozwijających się. Tu należy postawić cele możliwe do osiągnięcia, z tzw. sfery najbliższego rozwoju. Prócz tego należy zrozumieć, iż pewne zachowania bardzo charakterystyczne dla autyzmu nie wyrażają spontaniczności dziecka, lecz są zaburzeniami rozwoju. Dlatego należy je redukować, aby dziecko mogło być aktywne w taki sposób, który pozwoli mu na dalszy rozwój. Poparciem dla tych słów są badania, które wskazały, iż zdarza się, że dziecko nie „wyrasta" z pewnych niepożądanych zachowań, a wręcz nasilają się one głównie między 15 a 30 rokiem życia i jeszcze bardziej oddzielają je od życia w społeczeństwie. W planach pracy, które zawsze są tworzone indywidualnie dla każdego podopiecznego, uwzględnia się jego zainteresowania i możliwości. Nie jest to zatem zbiór sztywnych ćwiczeń, ale jasno określone zadania, które pomagają konkretnemu dziecku.
Terapia behawioralna ma wiele zalet, z których jedną jest zastosowanie praktyczne-zajmuje się zachowaniami ważnymi społecznie i wpływa na funkcjonowanie jednostki i jej otoczenia oraz na interakcje między nimi zachodzące. Dodatkowo, jeśli pracę podejmuje się z małym dzieckiem, zmiany następują stosunkowo szybko, przy czym zakłada się, że każda osoba posiada pewien potencjał, dzięki któremu może zmieniać zachowanie. Wobec tego nigdy nie jesteśmy bezradni-zmiany, ponieważ zachodzą w obiektywnie zauważalnym zachowaniu, są widoczne i dają poczucie skuteczności własnych działań nawet względem bardzo trudnych zachowań. Terapia ta zakłada, że różne osoby stosujące te same metody powinny otrzymać podobny rezultat-zastosowane interwencje powinny być dokładnie opisane z zachowaniem odpowiedniej kolejności poszczególnych czynności. Dlatego tak ważna w tej terapii jest odpowiednio prowadzona dokumentacja-nie tylko pozwala na pracę z dzieckiem różnym osobom, ale pozwala też wychwycić mierzalne efekty terapii i korygować błędy lub nieskuteczne interwencje. Między innymi właśnie takie sformalizowanie pracy pozwoliło obiektywnym badaczom na dostrzeżenie i potwierdzenie efektywności terapii.
Skuteczność innych metod, a jest ich ponad sto nie jest w większości potwierdzona badaniami naukowymi, o czym wiadomo z raportu Narodowego Centrum Autyzmu z 2009 roku. Efektywność terapii behawioralnej natomiast-oprócz silnych podwalin teoretycznych-potwierdzona została przez badania. W raporcie Narodowego Centrum Autyzmu z 2009 roku ukazano, że tylko 30% terapii skutkuje pozytywnymi zmianami w funkcjonowaniu osób z autyzmem, przy czym większość w owych terapii sięga korzeniami do podejścia behawioralnego.
Dużym problemem jest słaba bądź w ogóle brak motywacji do uczenia się osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, na co skarży się wielu rodziców. Terapia behawioralna wychodzi tej trudności naprzeciw. Stale szuka i wykorzystuje sposoby, które pozwalają na zachęcenie do podjęcia aktywności, zamiast biernie czekać, aż dziecko samo zacznie przejawiać inicjatywę (a co, jeśli trzeba będzie czekać na nią latami...?). Często spotykam się z nadzieją rodziców na „wyrośnięcie" z pewnych „dziwacznych" zachowań. Jednak nawet zdrowy rozsądek podpowiada, że im wcześniej rozpocznie się interwencję terapeutyczną, tym szybciej, tym łatwiej i tym więcej da się osiągnąć. Inne formy terapii z reguły motywują jedynie do takich działań, które są dla dziecka przyjemne (paradoksalnie sięgając tym samym do praw uczenia się). Tymczasem terapia behawioralna-w oparciu o zainteresowania i upodobania dziecka-uczy je również tego, co nie prezentuje dla niego znaczenia (np. komunikacja werbalna)-uczy umiejętności przydatnych w życiu społecznym, bądź uczy takiego sposobu zachowania się, by był on adaptacyjny; niejako przekonuje dziecko o wartości wykorzystywania umiejętności w sposób społecznie akceptowany. Aktywne włączenie rodzica w proces terapii również stanowi o wartości terapii-rodzic przestaje czuć się bezradny wobec nieprawidłowo przebiegającego rozwoju swojego dziecka.

 

Kontakt

  kolko stopka  Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Rybniku
         

ul. Kościuszki 55

44-200 Rybnik

     
  kolko stopka Telefon i faks:
   

32 422-39-35 - Kościuszki 55

32 423-17-55 - Karłowicza 48

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

     
  kolko stopka Godziny otwarcia poradni przy ul. Kościuszki 55:
   

Sekretariat: 800  - 1600

Zajęcia terapeutyczne w roku szkolnym: 800 - 1900

Zajęcia terapeutyczne w okresie wakacji letnich: 800 - 1600

  strzalka stopka Zobacz mapę dojazdu
     
     
  kolko stopka Godziny otwarcia poradni przy ul. Karłowicza 48:
   

Sekretariat: 800  - 1600

Zajęcia terapeutyczne w roku szkolnym: 800 - 1900

Zajęcia terapeutyczne w okresie wakacji letnich: 800 - 1600

  strzalka stopka Zobacz mapę dojazdu

 

 Polecamy:

LOGO kskids

 

Projekt i wykonanie: GRAFNET

Ta witryna używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Więcej...

X