smoczek-miniW każdym sklepie z artykułami dla dzieci znajdujemy najróżniejsze smoczki. Różnią się kształtem, kolorem i przeznaczeniem. Przyszli rodzice przygotowując się na przyjście dziecka nie wyobrażają sobie, by w wyprawce mogło zabraknąć „tego drobiazgu”. Wkładamy dziecku do buzi smoczek nawet wtedy, gdy tak naprawdę wcale go nie potrzebuje. Problem pojawia się, gdy należałoby już z niego zrezygnować.

 

Nie jest łatwo rozstać się z ukochanym smoczkiem zarówno dziecku, jak i jego rodzicom. Dziecku, bo się do niego przyzwyczaiło. Rodzicom, bo wygodnie jest podać smoczek, gdy dziecko płacze lub nie może zasnąć. Karmienie dziecka butelką ze smoczkiem też jest szybsze i łatwiejsze. Wiemy ile dziecko zjadło, nie musimy go karmić, bo samo potrafi utrzymać butelkę, nie wybrudzi się tak jak przy jedzeniu łyżką, czy piciu z kubka.

Musimy pamiętać jednak o tym, że odruch ssania zanika u dziecka ok. 6 miesiąca życia, a w jego miejsce pojawia się odruch żucia, dzięki któremu jest ono w stanie rozdrabniać stały pokarm. Jest to czas, w którym uczymy nasze dziecko pić z kubka i przyjmować pokarm z łyżeczki. By mogło nauczyć się żucia do rączki dajemy mu np. skórkę z chleba lub kawałek jabłuszka. Do 2 roku dziecko powinno rozstać się ze smoczkiem, jeżeli wcześniej go stosowało.

Zastanówmy się, czy dla naszej wygody warto przedłużać dziecku „przygodę ze smoczkiem” i ryzykować wady zgryzu oraz wady wymowy. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy dziecko ma ponad dwa lata i nadal pije z butelki lub używa smoczka do ssania oraz bardzo protestuje, gdy chcemy mu go odebrać lub zmienić sposób karmienia. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jest to objaw uzależnienia i im dłużej ta sytuacja trwa, tym trudniej znaleźć z niej kompromisowe wyjście.

Bywają oczywiście przypadki, gdy dziecku należy pozwolić na smoczek. Są to jednak indywidualne zachowania (np. bardzo silny odruch ssania, wzmożony niepokój, ssanie palca), które w razie wątpliwości zawsze należy skonsultować np. z logopedą.

Gdy nasze dziecko jest bardzo przywiązane do smoczka, nie zabierajmy mu go na siłę, tylko pomóżmy mu się z nim rozstać. Opowiedzmy mu np. bajkę o Smoczkowym Drzewie (tak jak się opowiada bajki o Św. Mikołaju, czy Zębowej Wróżce) i razem z dzieckiem oddajmy mu smoczek pod opiekę. Przed oddaniem smoczka napiszmy wspólnie ze swoją pociechą list do Smoczkowego Drzewa. Gdy smoczek zawiśnie już na gałęzi pochwalmy nasze dziecko za to, że jest takie dzielne i zróbmy mu zdjęcie na pamiątkę. W trudnych chwilach będziemy mogli dziecku pokazać, że smoczek jest „w dobrych rękach” a ono było wtedy bardzo odważne. Wytłumaczmy, że nie warto tego zmieniać (nie ulegajmy dziecku, gdy płacze w tęsknocie za smoczkiem i nie kupujmy mu nowego, bo każde następne rozstanie będzie dla niego jeszcze trudniejsze). Na pocieszenie przeczytajmy mu jakąś bajkę, przytulmy, zaśpiewajmy kołysankę.

Autor: neurologopeda M. Topa